Blog o przygodach serialowych postaci serialu Violetta. Przygody są pisane przeze mnie. Za wszystkie błędy ortograficzne, interpunkcyjne i językowe odpowiada mój telefon i komputer. xD
Ile razy wyświetlano ten blog?
środa, 8 kwietnia 2015
Rozdział 1 - Może to przeznaczenie?
*Ludmiła
Wstałam dziś wcześnie. Była 6:43. Do studia na 9:00 więc mam ponad 2 godz. na przyszykowanie się. Jak zwykle wzięłam prysznic i ubrałam się. Zajęło mi to godzinę. Teraz najważniejsze - makijaż. Dziś jest rozpoczęcie roku szkolnego. Cieszę się jak małe dziecko! Zobaczę się z przyjaciółmi i nauczycielami. Właściwie to z Violą, Fran, Cami i Naty wczoraj się widziałam. To straszne że kiedyś tego nie miałam.
***15 Min. Później ***
Jestem przy studiu. Właśnie idę w stronę Leona, Cami i Naty. Nagle ktoś na mnie wpadł.
-Przepraszam. Niezdara że mnie. - Powiedział najwyraźniej przejęty chłopak o pięknych oczach i nieziemskim uśmiechu. Zanim się odezwałam on pobiegł dalej.
*Leon
-To on jest Włochem czy Hiszpanem? - pytała dociekliwie Cami.
-Włochem. - Odpowiedziałem.
-To jakim cudem.... O hej Ludmi!
- Hej! O czym gadacie?
-O Fede. - powiedziała Naty .
-Jakim?
-Taki jeden. Kuzyn Leona.
-To ty masz kozyna? - Spytała mnie Lu.
-Sam byłem zdziwiony!
-Ale jakim cudem on jest twoim kuzynem skoro ty jesteś Hiszpanem, a on Włochem? - Pytała znów Cami.
- Bo jego mama jest siostrą cioteczną mojej mamy, a on urodził się we Włoszech.
-A umiesz liczyć po Włosku?
-Pewnie! Jeden włosek, dwa włoski. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać.
-Ja umiem! - wtrąciła wchodząca Francesca. - Uno, Due... - zaczęła wyliczać do dziesięciu. Zaraz po niej przyszła Vilu i Diego, a potem Maxi z Brodweyem.
*Ludmiła
Gadaliśmy sobie miło, gdy ktoś znów na mnie wpadł. Tym razem się trochę wkurzyłam. To był ten sam chłopak.
-Sory. Znów na ciebie wpadłem! Przepraszam! - powiedział lekko poddenerwowany.
-A może to przeznaczenie? - zaśmiała się Viola.
-Kto wie. Może? - On też zaczął się śmiać. Pomyślałam, że byłoby fajnie, gdybyen jego uśmiech.... Mdleje na samą myśl.
-Kto wie. Może? - On też zaczął się śmiać. Pomyślałam, że byłoby fajnie, gdyby tak było. Ten jego uśmiech.... Mdleje na samą myśl.
- Więc poznacie Federico - powiedział Leon.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Oto pierwszy rozdział. Jak wam się podoba? Dla mnie jest taki se. Trochę nudny. Dalsze rozdziały będą ciekawsze! Już to układam w głowie.
xD Narazie trochę Ludmiły. Z tym będzie różnie bo zamierzam pisać o wszystkich. Teraz lecę spać ! Dobrej nocki kochani! :* <3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz